Wpisy oznaczone ‘Prypeć’


Startujemy w miejscowości Guljawka, przy trasie na Kijów. Pierwszy dzień raczej spokojny. Drugi zdecydowanie najtrudniejszy- drzewa, chaszcze, labirynty – w 7 godzin robimy 10 km. Kolejnego dnia opuszczamy ukraińską amazonię, zaczynają się łąki i mnóstwo ptaków. Jest dużo brodzących z batalionami na czele, także białe czaple i czarne bociany. Czwarty dzień od szerokiej doliny, przez las kończymy w labiryńcie trzcin przy wpływie do Prypeci. Nocujemy we wsi skansenie Swałowiczach. Kolejnego dnia dopływamy do jeziora Nobel. Spływ kończymy na ostatnim moście przed granicą.

To pierwszy z kilku spływów penetrujących Polesie dopływami Prypeci. Rozpoczynamy od strony Ukrainy. Rzeka Stochod  ( sto chid  –  nazwa doskonale oddaje charakter) ma mnóstwo koryt, starorzeczy, zanikających odnóg – można utknąć na kilka dni. Inna atrakcja to ptaki – mnóstwo brodzących ( np. widowiskowo tokujące bataliony ), białe czaple, czarne bociany, drapieżniki. Opisywany obszar należy do parku narodowego Prypeć-Stochod –na szczęście nie jest to na razie uciążliwe. Na brzegach biedne wioski , bardzo przyjaźni ludzie – cisza i spokój .

Stwiga to prawy dopływ Prypeci długości 178 km wypływająca z bagien na ukraińskim Polesiu Wołyńskim. Tereny wokół rzeki uważane są za najdziksze w Europie.

W czasach radzieckich rzeka stanowiła wschodnią granicę olbrzymiego poligonu, okoliczne wioski zostały wysiedlone. Czasy zmieniłysię – obecnie to tereny przy granicy białorusko-ukraińskiej. Rzeka została na swoim miejscu i płynie przez bory sosnowe i dębowe gaje nie natykając się na ludzkie osady przez prawie 70 km.

Warto nadmienić, ze do 1939 roku rzeką na krótkim odcinku przebiegała granica polsko-radziecka. To o tyle istotne,że w wioskach  na lewym brzegu można spotkać  starszych ludzi chodzących „za młodu” do polskiej szkoły. Gdy z nami rozmawiali pojawiała  się  łezka w oku i wracały wspomnienia.

Szeroka na kilkaset metrów  rzeka Prypeć jest mało przyjemna do płynięcia (szczególnie pod wiatr) ale dostarczająca wielu atrakcji na brzegach. Tereny te stanowią park narodowy co stwarza pewne problemy organizacyjne, ale dodaje też kolorytu.

Polecam książkę Grzegorza Rąkowskiego „Czar Polesia” z serii Smak Kresów


Warning: Use of undefined constant Utility - assumed 'Utility' (this will throw an Error in a future version of PHP) in /home/users/mackiewicz/public_html/5rano/wp-content/themes/daily-minefield/utility.php on line 2

Galeria

Inne