Archiwum kategorii ‘Aconcagua i Ameryka Południowa’


Największe jezioro wysokogórskie ( 190km długie i 80 km szerokie ) na świecie położone prawie na 4000 m.n.p.m. Z miasta Puno wyruszamy na najciekawsze wyspy na jeziorze.

 Uros – pływające wyspy powstałe z trzciny totora , zresztą z trzciny jest tam wszystko. Głównie jest to wielki kram z wyrobami oczywiście z trzciny i pracującymi tam ludzmi którzy udają, że mieszkają tam na stałe. Ciekawe miejsce i wielka komercha.

 Taquile – stała wyspa ( 5,5 na 1,6 km) około 45 km od Puno. Zamieszkuję ją około 2000 osób, ciekawostką jest że stosuje się tam  zasady kolektywizmu i przestrzega inkaskiego kodeksu moralnego ( nie kradnij, nie kłam, nie leń się ) Gospodarka opiera się rybołóstwie, uprawie ziemniaka i ogrodnictwie oraz coraz większym stopniu turystyce  (choć nie ma tam hoteli – płaci się za wstęp na wyspę) . Wyspa słynie też z produktów tkackich, co ciekawe wykonują je mężczyźni.

Najlepiej zachowane miasto Inków – stale poprawiane i rozbudowywane. Jedziemy tam z Cuzco pociągiem dla lokalnych, co już stanowiło dużą atrakcję – Indianie przewozą różne rzeczy. Docieramy na miejsce późnym wieczorem i mamy do wyboru dwie obcje noclegu : hotel za 40$ lub nocleg typu bed&brekfast (czyt. podłoga i zielona herbata) za 1$ w jadłodalni robotników budujących Machu Picchu. Wybór jest oczywisty mimo, że trzeba wstać po piątej – zanim robotnicy przyjdą na śniadanie. Zaczynają wcześnie, ale na prace w głównej częsci mają czas tylko do około dzisiątej kiedy zjadą się tłumy turystów.

Po zrealizowaniu głównego zamierzenia wyjazdu (wejście na Aconcagua) i zjechaniu dużej części Chile postanawiamy jechać do Peru. Nasze przygotowanie do eksploracji tego kraju jest zerowe – nie mamy przewodnika, mapy- znamy tylko dwie nazwy : Machu Picchu i Titicaca. Przygraniczne miasto Tacna na przyjazd turystów takich jak my też nie było przygotowane. Nie wiedzielismy też jednej ważnej rzeczy – miejscowy na pytanie : gdzie jest informacja turystyczna ? nie odpowie : nie wiem lub : nie ma , tylko bedzie udawał, że wie i powie : 2 km prosto, potem w lewo i bedzie widać napis.  Żeby się o tym przekonać straciliśmy 3 godziny. Nasza wiedza o Peru ograniczyła sie do przejrzenia mapy świata wiszącej w  bibliotece – wiedzeliśmy, że mamy jechać do Arequipa, Cuzco i Puno.

Podobno można nastawiać zegarki – dokładnie o 6:00 rozpoczyna się spektakl. Rzeczywiście o tej godzinie odpaliły parowe działa. Widowisko było przednie – wschodzące słońce, przezroczyste powietrze i kłęby pary. No i jesteśmy na wysokości 4300 – podobno najwyżej na świecie położone gejzery. WARTO

Atacama robi wrażenie. Szczególnie uciażliwa jest ciągła potrzeba picia, po godzinie język stoi jak kołeka usta zaczynają się łuszczyć. Na szczęście w San Pedro de Atacama spadł deszcz – podobno pierwszy raz od 40 lat ?


Warning: Use of undefined constant Utility - assumed 'Utility' (this will throw an Error in a future version of PHP) in /home/users/mackiewicz/public_html/5rano/wp-content/themes/daily-minefield/utility.php on line 2

Galeria

Inne